-Bu!
….
-Bu!
…
– No, bu, po polsku nie rozumiesz? Niech no ja tylko sprawdzę jak to jest w moim słowniku polsko-niem..
– a dzień dobry, nie słyszałem pana!
– a nie boi się pan czy coś?
– a powinienem?
– ano, byłoby stosownie
– aaaa, bo pan myśli że ja przypadkowym przechodniem jestem; moja godność Andrzejewski, reporterem jestem dla „Wieści Lokalnych”, przybyłem bo ponoć straszą tu duchy, czy jest pan duchem?
– no, mimo skromności, nie zaprzeczę. Ale czemu do diaska od razu prasę nasyłać?
– bo czytelnicy zainteresowani.
– zainteresowani powiadasz pan, a czemu tak? Co ja jaki celebryta? Zobacz pan – tu duch sięga telefonu – ledwie 20 followersów
– no popatrz pan, gorzej niż „Wieści Lokalne”, co w sumie jest samo w sobie pewnym osiągnięciem, ale ad rem czemu pan, panie duchu, tu chodzi i straszy ludzi?
– czemu chodzę ja, tu po dworcu?
– tak
– no, skoro zlikwidowano wszystkie połączenia, to jak mam jeździć?