O mnie

Człowiek od zadań (nie)możliwych

Pewnie dziwi Cię rozpiętość tematów na tej stronie? Pozwól, że wytłumaczę. Moja ścieżka to połączenie twardego rzemiosła, doradztwa prawnego i technologicznej pasji. Każdy element tej układanki wynika z konkretnego doświadczenia.

Rzemiosło i praca u podstaw

Moje podejście do pracy fizycznej kształtowało się w praktyce. Cięciem i rąbaniem drewna na skalę znacznie większą niż potrzeby własne zajmowałem się w strzeleckim Centrum Integracji Społecznej. Tam również realizowałem komercyjne zlecenia z zakresu ogrodnictwa oraz prac stolarskich.

Pełniąc funkcję zastępcy kierownika w tym podmiocie, poznałem tę pracę od drugiej strony – zarządczej. Dzięki temu całą „otulinę prawną”, procedury i to, co najważniejsze: wiedzę o tym, co robić, a czego absolutnie unikać, mam opanowaną w stopniu profesjonalnym.

Dziedzictwo i złota rączka

Moje serce bije szybciej w starej kuźni, którą odziedziczyłem po pradziadku. To miejsce z duszą, w którym przez kolejne lata organizowaliśmy pokazy w ramach Europejskich Dni Dziedzictwa, dzieląc się tradycją z innymi.

Pasja do majsterkowania towarzyszy mi od dziecka. Zaczynało się od rozbierania sprzętów na części pierwsze, by sprawdzić, jak działają (przyznaję, z ponownym złożeniem bywało wtedy różnie!). Dziś to doświadczenie procentuje – jako domowa „złota rączka” samodzielnie zajmuję się konserwacją wszystkiego: od serwisowania laptopów po hydraulikę.

Edukacja i prawo

Z wykształcenia jestem absolwentem studiów historycznych oraz prawnych. Przez kilka lat pracowałem jako nauczyciel w szkole policealnej. Zawsze starałem się ułatwiać życie swoim uczniom, wprowadzając nowoczesne techniki zapamiętywania. Uważam, że klasyczne, wielokrotne powtarzanie materiału to strata czasu, którą można zastąpić znacznie efektywniejszymi metodami.

Moje doświadczenie zawodowe obejmuje również obsługę prawną i biznesową podmiotów ekonomii społecznej. To właśnie stąd wywodzi się moje zainteresowanie doradztwem w zakresie optymalizacji i obniżania zobowiązań podatkowych oraz składkowych.

Życie na wsi i technologia

W 2015 roku podjąłem decyzję o przeprowadzce na wieś. Od tego czasu codziennie zajmuję się zwierzętami domowymi i gospodarskimi oraz budową inkluzywnej dla osób z niepełnosprawnościami infrastruktury.

Mimo życia blisko natury, nie porzuciłem świata cyfrowego. Moje zacięcie do struktur i logiki znajduje ujście w kodzie – w sekcji „Aplikacje” możesz zobaczyć moje wirtualne twory, które są cyfrowym przedłużeniem mojej pasji do tworzenia i usprawniania rzeczywistości.