Kolejna bajka o smoku

By zrozumieć w czym rzecz wrócić musimy

Do dzieciństwa czasów

gdy wierzyliśmy w magiczne krainy

Po prostu były, nie dociekaliśmy dlaczego

Kolorowe, pachnące i realne jak

Dziś strach czy nam starczy do pierwszego

Za 7 górami, 7 rzekami, 7 lasami i 7 fotoradarami

Leżała senna wioska, gdzie spokojnie

Mieszkał Janko z kolegami

Żył z dnia na dzień, nie wadził nikomu

Aż pewnego dnia w wiosce zjawił się smok

I powiedział „Wynocha z domu!”

Smok duża bestia, ślipia świecą, zionął dymem

Janko ruszył żwawymi krokami

Do Królewskiego Deparatamentu Walki ze Smokami

Tam rycerze przekonywali go, że nic robić nie trzeba

Bo żadnego smoka nigdzie przecież nie ma

Stwory to baśniowe, nie złapiesz, nie zagonisz do klatki

Janko pomyślał – to po co ja płacę na was podatki?

02.02.2023

Leave a Comment