„Paczkomat jest najgorszą formą dostawy, z wyjątkiem wszystkich znanych do tej pory ” miał powiedzieć Winston Churchill zapytany o preferowany sposób odbioru swoich paczek. Niestety przy dropshiperach z allegro nie ma możliwości jego wyboru i jest się skazanym na pocztę polską.
Dostałem sms że przesyłka czeka na mnie na poczcie, godzina smsa zgadzała się z czasem w którym byłem w pracy, więc dziś poświęcając paliwo na 8km w jedną stronę pojechałem to odebrać. Cóż, uroki życia na wsi, dodatkowo idiotycznie przyporządkowanej do poczty w dalszym mieście powiatowym, a nie bliższym gminnym.
Ale potem chciałem coś sprawdzić na allegro i ta godzina próby doręczenia była inna – był to poranek, gdy jeszcze byłem w domu. Zacząłem grzebać w pamięci i przypomniało mi się że coś trąbiło gdy brałem prysznic i nawet śmignęła mi myśl że to może któryś z kurierów z tą idiotyczną manierą, która miałaby jakikolwiek sens, gdy się mieszka w jedynym domu na pustkowiu, a nie ma sąsiadów z wszystkich stron, plus wyskakiwanie spod prysznica by sprawdzić czy jakieś trąbienie odnosi się akurat do mnie ma tyle sensu co bieg do piwnicy na dźwięk każdego przelatującego samolotu, gdy się akurat nie jest w stanie wojny.
Co by mnie skłoniło, by wyjść spod prysznica i wiedzieć że to paczka dla mnie? Otóż naukowcy z NASA dostarczyli mi kosmiczną technologią – dzwonek na furtkę. Tak, jak mamy jakąś sprawę do mnie, to naciskamy guziczek, a nie trąbimy, puszczamy znaki dymne, czy wysyłamy gołębie pocztowe. Proste co nie? Szczęśliwie normy cywilizacyjne się zmieniają i tak jak już nie wrzucamy celem kuracji ludzi na 3 zdrowaśki do pieca, może i ta innowacja się w końcu przyjmie.
16.01.2023